Biofilm, osad, kamień – co to tak właściwie jest ?

Biofilm, osad, kamień – co to tak właściwie jest ?

Higienizacja to zabieg usunięcia biofilmu, osadu i kamienia nazębnego (złogów miękkich i twardych), które są siedliskiem bakterii.

Temat zupełnie oczywisty dla lekarzy stomatologów i dla higienistek – ale dlaczego przeciętny Kowalski ma się tym w ogóle przejmować?

Niestety tak jak dbamy o nasze domy – zabezpieczamy je odpowiednimi drzwiami, płacimy za ochronę, a jak ktoś zgubi komplet kluczy – to wymieniamy zamki, bo nie chcielibyśmy zostać okradzeni, tak w podobnych kategoriach powinniśmy myśleć o biofilmie, osadzie a finalnie kamieniu.

BIOFILM – pojawia się jako pierwszy – u każdego bezwzględnie, niedługo po jedzeniu czy piciu. Pokrywa całą naszą jamę ustną (czyli zęby, dziąsła, język wewnętrzną stronę policzków, podniebienie … ) cienką, niewidoczną i raczej niewyczuwalną warstwą. Jeżeli myjemy zęby po każdym posiłku (zakładając, że jesteśmy wprawieni i robimy to dokładnie) to powinniśmy w miarę stabilnie pozostawać właśnie na tym etapie.

OSAD – u naszych higienistek często pojawia się określenie „śmietana na zębach”. Ta „śmietana” – to już jest taki solidny urobek, jaki udaje nam się „wyhodować”. Początkowo widać go tylko delikatnie w przerwach między zębami i przy linii dziąseł. Z czasem jest go coraz więcej i więcej. Na pewnym etapie jak przejedziecie językiem po zębach czujecie, że on tam jest  :). Jeżeli wyrobicie sobie nawyk sprawdzania językiem zębów w ciągu dnia – to gwarantuję, że będziecie częściej sięgać po szczoteczkę.
To jest ten moment, w którym musicie zacząć działać! Osad jest jeszcze miękki. Rozrabia już, ale jeszcze jest do opanowania.
Na tym etapie musicie porządnie wyszczotkować zęby, ale też użyć nitki dentystycznej. Jeżeli nie usuniecie go z przestrzeni trudno dostępnych to właśnie tam zacznie się mineralizować!

KAMIEŃ – tego osobnika nie da się nie zauważyć. Może mieć kolor biały, ale jak pijecie herbatę, kawę, albo palicie to będzie mienił się wszelkimi odcieniami mało apetycznego brązu. Popatrzcie na zdjęcia modelu – swoją strukturą przypomina koralowca. Jest chropowaty / gąbczasty, co ułatwia mu narastanie.
Obudowuje się dookoła zęba – niestety on w swoich działaniach jest dużo bardziej skuteczny niż my! Szybko tworzy sobie wygodne i rozległe legowisko.
Ono wytwarza wokół zęba inkubator / wylęgarnię dla bakterii ! A ponieważ sami, metodami domowymi nie jesteśmy sobie w stanie z nim poradzić … to on przejmuje kontrolę nad sytuacją. Przeszkadzające dziąsło odsunie, a jak w porę mu nie przeszkodzisz … to po pewnym czasie zagrozi też kości w której osadzone są Twoje zęby. Niestety ona też ustąpi i będzie to początek zaników kostnych!

Tags:
Share: